© 2016 sylwia.zientek lou_salome

Jak pogodzić pragnienie miłości z potrzebą wolności osobistej? Prekursorka poliamorii – Lou Andreas-Salomé

Nazywano ją „bestią blond”, „famme fatale, czy „bezpłciową Messaliną”. Seks nigdy nie był dla niej ważny, to nauka była jej największą miłością, a celem życia pogłębianie wiedzy. Być może nie była zdolna do bliskości lub jej unikała. Przez całe swoje życie nie zbudowała trwałej, monogamicznej relacji z drugą osobą mimo, iż mężczyzn zabiegających o podjęcie próby „normalnego” życia z Lou było co najmniej kilkudziesięciu.

KSL_APT_1_2013_081

Na przestrzeni kilkudziesięciu lat, od końcowych lat XIX w. do lat 30 XX w. Lou wydała ponad dwadzieścia książek (prozę, biografie, eseje, teksty naukowe). Była pierwszą kobietą-psychoanalitykiem, wniosła znaczący wkład w rozwój psychoanalizy, wpłynęła na osobowość, twórczość i dorobek wielu znakomitości świata sztuki i nauki m.in. Zygmunta Freuda, Fryderyka Nietzschego czy Reinera M. Rilkego. A jednak jeśli dzisiaj wymienia się jej nazwisko, wspominana jest niemal wyłącznie jako niszcząca mężczyzn kolekcjonerka sław, rozwiązły demon doprowadzający mężczyzn do rozpaczy, a niejednokrotnie do prób samobójczych.

Jej związki i trójkąty intelektualno-erotyczne do dzisiaj budzą spory i emocje. Wybitna inteligencja i wiedza, arystokratyczne pochodzenie w połączeniu z niebanalną urodą sprawiały, iż mężczyźni – zwłaszcza naukowcy i artyści – szaleli na punkcie Lou Salomé i starali się ją zdobyć na wyłączność. Jednak nawet więzy małżeńskie nie zmieniły jej podejścia do kwestii damsko-męskich. Tradycyjnie rozumianą miłość odbierała jako zawłaszczenie i przez całe swoje życie skutecznie opierała się miłosnym manewrom mającym ograniczyć jej wolność. Niekonwencjonalne podejście do relacji damsko-męskich polegało na koncepcji duchowego ménage à trois. Jednak adoratorzy Lou nie radzili sobie z zazdrością i potrzebą całkowitej wolności.

Dzisiaj śmiało można stwierdzić, iż Lou była prekursorką poliamorii, jednak nawet obecnie jej wywrotowe podejście do związków i idealistyczne postrzeganie życiowych celów mało kto byłby w stanie zaakceptować. Natura ludzka i pragnienie posiadania drugiej osoby sprawiły, iż partnerzy Lou głęboko przeżywali rozstanie z nią, nie mogąc pogodzić się z jej oziębłością i rozumowym podejściem do związków. Wielu z nich szczerze jej nienawidziło i tworzyło mit kobiety-modliszki.

Louise Andreas-Salomé rodziła się 12 lutego 1861 roku w Petersburgu, jako najmłodsze dziecko bogatych arystokratów. Ojciec, Gustaw von Salomé pochodził z rodziny o niemieckich korzeniach, był oficerem Sztabu Generalnego armii carskiej. Matka Lou była córką bogatego fabrykanta cukru. W domu mówiono po niemiecku, dzieci uczono oczywiście francuskiego.

salome3

Dziewczynka wychowuje się w niezwykle zamożnym domu, jest rozpieszczana przez braci, zakochana w ojcu i od dziecka skonfliktowana z matką. Od wczesnych lat dziecięcych przejawia błyskotliwą inteligencję i ogromny głód wiedzy. Wyrasta na piękność o błękitnych oczach, jasnych włosach i harmonijnych rysach twarzy. Jest wysoka, proporcjonalnie zbudowana, ubiera się w wyrafinowany sposób. Ojciec jest najważniejszą osobą w jej życiu.

Już jako dorosła osoba zawsze będzie potrzebowała u swego starszego, mądrego mężczyzny w swoim życiu, mentora, który otoczy ją opieką i zapewni intelektualny rozwój. Taką rolę po śmierci ukochanego ojca wobec spełniał wobec 17-letniej Lou holenderski pastor Hendrik Gillot. Chociaż Louise wcześnie utraciła wiarę w Boga, z wielkim zapałem pobierała nauki u kontrowersyjnego pastora, który zachwycony potencjałem intelektualnym dziewczyny zaczął zabiegać o jej uczucia. Planował rozstać się ze swoją żoną i poprosić o rękę Lou. Jednak dziewczyna od początku protestowała przeciwko jakimkolwiek próbom przekształcenia więzi duchowej w kontakt fizyczny. Aby wybrnąć z tej sytuacji nakłoniła matkę, aby ta wyraziła zgodę na studia córki w Zurychu, gdzie od niedawna mogły uczyć się dziewczęta.

Jako bystra, niezwykle piękna 18-latka, Lou szybko staje się obiektem uczuć kilku (sic!) profesorów. Pisze wiersze, bardzo szybko przyswaja wiedzę. Jest niezrównana w prowadzeniu dysput filozoficznych. Bogata arystokratka wzbudza – i będzie wzbudzać niemal do śmierci – ogromne namiętności w naukowcach i artystach. Połączenie urody, egzotycznego pochodzenia z bardzo żywym umysłem i głodem wiedzy stanowi piorunującą mieszankę. Lou tak bardzo różni się od przeciętnych kobiet – nie kokietuje, nie interesuje ją flirt ani miłość – iż swoją odmiennością przyciąga najwybitniejsze umysły swojej epoki. Jest dumna, zdecydowana, silna i świadoma swojej wartości.

Jest rok 1882. Wyczerpanie intensywną nauką i osłabienie powodują krwotoki, matka Lou zabiera ją więc do Włoch, do swojej przyjaciółki, arystokratki i intelektualistki Malwidy von Meysenbug. W rzymskim apartamencie z widokiem na Colosseum, gdzie dama ta prowadzi swój salon, bywają naukowcy i artyści, między innymi filozofowie Paul Rée oraz jego przyjaciel – 38-letni wówczas Fryderyk Nietzsche.

412054.501

Lou poznała wkrótce tych dużo od niej starszych panów, i rzecz jasna zachwyciła ich swoją osobowością, wiedzą i inteligencją. Obaj uczeni zapałali do niej nie tylko intelektualnym afektem, jednak ona nie była zainteresowana miłosnymi uniesieniami. Stwierdziła, iż rozwojowi i pracy duchowej sprzyjać będzie najlepiej „małżeństwo ducha” i to w ramach trójkąta. Zaproponowała tego typu związek Paulowi Rée, prosząc go o pomoc w doborze drugiego partnera, ten zaś od razu pomyślał o Nietschem, który był już bardzo schorowanym człowiekiem, skupionym na swojej pracy naukowej. Mimo sławy, jaką się cieszył, miał bardzo skromne doświadczenia w obcowaniu z kobietami, na co wpływ miała zapewne jego niezamężna siostra i opiekunka Lisbeth. Żaden z filozofów nie wierzył w ideę „braterstwa bez seksu” i obaj planowali zdobyć (także seksualnie) Lou na wyłączność, chociaż oczywiście oficjalnie przystali na jej propozycję.

Relację z filozofami Lou oparła o schemat, który później powtarzała wielokrotnie: ojciec-mentor, brat-towarzysz i ona, skupiająca na sobie uwagę obu mężczyzn.

Poniższa, słynna fotografia przedstawia „trójkącik” w początkowej fazie rozwoju wzajemnych relacji. Ponoć pomysł, aby Lou trzymałą w rękach bat należał do Nietzschego. Kilkanaście miesięcy po tym, jak zrobiono to zdjęcie – rozgoryczony, już po rozstaniu z Louise – słynny autor idei nadczłowieka pisał: „Idziesz na kobiety, nie zapomnij bata.”, a także: „Jeśli kobieta posiada skłonności intelektualne, nie jest na ogół w porządku pod względem płciowości”.

220px-Nietzsche_paul-ree_lou-von-salome188

Przez kolejne miesiące ten przedziwny menage à trois przechodził na przemian romantyczne i burzliwe fazy. Nietzsche widział w Lou bratni umysł i zachwycały go dysputy filozoficzne, jakie razem prowadzili. Wkrótce uczony powiadomił swoją siostrę, iż Lou zostanie jego asystentką. Lisbeth poczuła się zagrożona i zaczęła utrudniać realizację tych planów. Od początku podchodziła do arystokratki z Petersburga z niechęcią i de facto zniszczyła relację brata i Lou. Paul Rée w tym czasie próbował bezskutecznie nakłonić Lou do małżeństwa. Idea „świętej trójcy” wydawała się niemożliwa do realizacji, chociaż cała trójka deklarowała wobec siebie zamiar realizacji planów i wspólne zamieszkanie w Wiedniu czy Berlinie, gdzie dzieliliby codzienne życie, a – wedle intencji Lou – każde z nich zajmowałoby odrębną sypialnię. Plany te nieustannie krzyżowała Lisbeth, a także Malwida.

Lou i jej matka spotkały się z filozofami w Szwajcarii. Gdy pani Salomé i Rée poczuli się zmęczeni, Nietzsche i Lou weszli tylko we dwoje na szczyt Monte Sacro, gdzie ponoć doszło do pocałunku, a uczucia Fryderyka zyskały na sile. W październiku 1882 r. cała „święta trójca” spotkała się w Lipsku i planowała osiedlenie się w Paryżu. Jednak zbyt intensywne uczucie ze strony Nietzschego, a także jego niestabilność psychiczna (prawdopodobnie już wtedy zdradzał symptomy choroby psychicznej) przerażały Louise. Filozof bał się też siostry i był podatny na jej wpływ, przerażała go wizja skandalu i ostracyzmu.

Latem Lou jedzie najpierw z Paulem do jego matki, następnie spotyka się z Fryderykiem, który przebywa w towarzystwie siostry. Ta okazuje Lou jawną nienawiść. Kiedy spotyka w sierpniu wybrankę brata w Tautenburgu na premierze „Parsifala” Wagnera, swobodne zachowanie Lou, przeczące konwenansom doprowadza do kłótni kobiet. Nietzsche wciąż zmaga się z gwałtownymi uczuciami wobec Rosjanki, jednak siostra skutecznie dyskredytuje jej wizerunek, zarzuca Lou flirty z mężczyznami z otoczenia Wagnera, co pogłębia niestabilny stan psychiczny Nietzschego.

Wreszcie skłócona z siostrą filozofa Lou stwierdza, iż ten nigdy nie dopuści jej do swojego życia duchowego jako pełnoprawnej partnerki. Nie chcąc zadowolić się statusem anonimowej muzy, pod koniec lata 1882 roku Lou wyjeżdża spotkać się z Paulem Rée. Filozof stara się obrzydzić osobę Nietzschego w oczach kobiety, podkreśla jego zły stan zdrowia, krytykuje system filozoficzny. Jednak kilka tygodni później „święta trójca” znowu spotyka się w Lipsku. Nietzsche jest kapryśny, podejrzliwy. Opuszcza miasta nie dając po sobie poznać przyjaciołom, w jak kiepskiej jest formie. W Rzymie myśli o samobójstwie. Zwierza się Malwidzie, iż to Lisbeth zatruła jego relację z Rosjanką.

ree_gr

Paul Reé

Tymczasem Lou decyduje się na wspólne zamieszkanie z Paulem w Berlinie, gdzie pragnie się kontynuować studia. Czy byli kochankami? Trudno stwierdzić. Wśród młodych, berlińskich intelektualistów Lou nazywana jest „ekscelencją”, a Paul… jej „damą dworu”. Podkochujący się w Lou naukowcy twierdzili, iż Rosjanka jest wizualnie bardzo kobieca, ale pojmuje świat zupełnie jak mężczyzna.

Siostra Nietzschego dowiedziawszy się o ich związku, powiadamia policję denuncjując parę mieszkającą bez ślubu. W lutym pogrążony w rozpaczy, rozgoryczony fiaskiem relacji z Lou filozof pracuje nad dziełem, które zawierać ma syntezę jego myśli filozoficznej. Powstaje „Tako rzecze Zaratustra” – książka, która wywarła ogromny wpływ na myślicieli i artystów początku XX wieku.

Nietzsche nienawidzi Lou i Paul’a, mimo to z Genui pisze listy do Rosjanki i bezskutecznie stara się odzyskać względy niedoszłej kochanki. W końcu ślepnie i popada w obłęd.

Lou wydaje swoją pierwszą, entuzjastycznie przyjętą powieść „Im Kampf um gott”, bryluje na salonach, coraz bardziej sławna wśród naukowców i intelektualistów. Paulowi Rée niestety nie wiodło się tak dobrze – odrzucono jego pracę habilitacyjną, a wówczas filozof postanowił podjąć studia medyczne i zupełnie porzucił dotychczasowe zainteresowania, rozczarowany związkiem z Lou, wynajął odrębne mieszkanie. Po tym, jak ukończył medycynę, praktykował w Zdbowie, leczył za darmo biednych z okolic miasteczka. W 1901 roku spadł ze skały w trakcie górskiej wycieczki i zginął. Pojawiło się wówczas wiele głosów twierdzących, iż w istocie Rée popełnił samobójstwo, którego przyczyną była nieszczęśliwa miłość do Lou.

W 1886 roku w mieszkaniu Lou pojawia się dużo od niej starszy, przystojny profesor orientalistyki Freidrich Carl Andreas (ur. 1846 r.). On zaś od razu postanawia ją zdobyć, zakochuje się w bystrej, młodej kobiecie od pierwszego wejrzenia i oświadcza się.

Dla Lou uosabiał figurę ojca-mentora, której tak bardzo potrzebowała w swoim życiu. Jego wiedza, poziom kultury osobistej i znajomość języków spodobały się Lou, chociaż jako mężczyzna profesor ją onieśmielał. Mimo, iż obowiązek małżeński w opinii Lou kłócił się z wolnością osobistą, o dziwo, oświadczyny zostały przyjęte, o czym być może przesądziły względy praktyczne i chęć uniezależnienia się (także finansowego) od rodziny, która do tej pory zapewniała Rosjance dostatnie życie. W czerwcu 1887 roku Lou zostaje panią Andreas. Małżonkowie mieszkają najpierw w Berlinie, następnie w Getyndze.

LouAndreasSalomeNeuerBlickaufihrLeben_ArtikelQuer_400x400

Lou z mężem

Lou nie czuła jednak żadnego pociągu do męża. Wierzyła nadal, że tylko przez naukę i wiedzę uda się jej wyzwolić z więzów płci, jakie narzuca dom i małżeństwo. Profesor początkowo nie szczędził sił, aby przekonać kobietę do roli „normalnej małżonki”. Pewnego wieczora, nie mogąc nakłonić Lou do zbliżenia, chwycił nóż i wbił go sobie w pierś. Lou wybiegła z domu i sprowadziła pomoc, profesor został uratowany. W końcu jednak Andreas skapitulował i zawarł z Lou układ: będą oboje kochać kogo chcą i o wszystkim będą sobie mówić.

To nieskonsumowane małżeństwo miało przetrwać 43 lata. Profesor Andreas zadowolił się związkiem z gosposią, z którą miał dwoje dzieci. Jedna córka zmarła, druga zaś, po śmierci swojej matki, została przygarnięta przez Lou i gdy była już dorosła miała zostać jej spadkobierczynią.

W Berlinie, który w okresie schyłku wieku XIX był stolicą zbuntowanej, antymieszczańskiej młodej elity artystycznej Lou prowadziła atrakcyjne życie wśród intelektualistów. Bywała w słynnej gospodzie „Pod Czerwonym Prosiakiem”, gdzie poznała Stanisława Przybyszewskiego, Dagny Juel, a także Ibsena. Pisała w tym czasie książkę o ważnych postaciach kobiecych. Powstały też inne, przesycone seksem powieści, wiersze, artykuły naukowe i eseje.

W małżeńskim domu, u boku profesora Andreasa, Lou czuła się jak dzika kaczka ze sztuki Ibsena, zamknięta w złotej klatce. Chciała się wciąż rozwijać intelektualnie, zaczęła więc samodzielnie podróżować po Europie. W Paryżu, gdzie została na dłużej, zawarła interesujące znajomości, chodziła do teatru, na wystawy, czuła się wolna. Zawsze otaczał ją szeroki krąg przyjaciół i adoratorów.

Wciąż skoncentrowana na kwestiach intelektu, Lou skończyła 30 rok życia i nadal pozostawała dziewicą. Cieszyła się ogromnym zainteresowaniem mężczyzn, łamała ich serca i zdobyła opinię modliszki, do czego przyczyniła się też etykietka „niespełnionej miłości Nietzschego”. W końcu jednak uległa jednemu z adoratorów – wszczęła romans z Friedrichem Pinelesem, młodszym od niej o 7 lat lekarzem. Związek ten miał przetrwać – z pewnymi przerwami – przez 12 lat! Pineles stał się nieoficjalnym mężem Lou, towarzyszył jej w licznych podróżach po całej Europie i wspierał ją w intelektualnych poszukiwaniach. Latem 1902 roku Lou zaszła w ciążę, którą straciła – ponoć na skutek upadku z drabiny w trakcie zrywania jabłek.

Szczęśliwy, spokojny związek z lekarzem w 1897 roku przerwało wielkie uczucie do młodzieńca, który miał kilka lat później stać się najważniejszym niemieckojęzycznym poetą XX wieku – Rainera Marii Rilkego. Poznali się w Monachium, przedstawieni przez wspólnego znajomego. Rilke (młodszy od Rosjanki o 14 lat) był wówczas  22-letnim, łagodnym, niepewnym siebie poetą, który miał za sobą publikację dwóch tomików poetyckich. Od pierwszych chwil znajomości Lou i Rainer połączyło niezwykłe porozumienie i zażyłość. „To jej zderzenie z Rilkem było kolizją dwóch komet i miało z czasem zalać blaskiem całą Europę. Rilke poeta i Salomé psychoanalityczka wykreowali siebie nawzajem”.[i]

Rainer-Rilke

 Już następnego dnia po spotkaniu młody poeta pisze do Lou afektowany list, zabiega o spotkanie i jest na tyle zdeterminowany i natarczywy, iż w końcu Rosjanka godzi się go widzieć. Rilke adoruje ją w sposób, w jaki żaden z dotychczasowych absztyfikantów tego nie czynił. Zostają kochankami. Już po miesiącu znajomości piszą do siebie jak do najbliższych sobie istot. Namiętne listy będą wymieniać ze sobą przez cały okres trwania ich związku, a także wiele lat później po jego ustaniu. Ostatni list Rilke napisze do swojej dawnej, może najważniejszej miłości w 1926 roku, na kilka dni przed śmiercią i wyzna w nim niegasnące uczucie.

„Jesteś moim dniem świątecznym. I kiedy w śnie podążam ku Tobie, kwiaty zawsze niosę we włosach. Tobie chciałbym kwiaty wplatać we włosy. Jakie? Żaden nie jest dostatecznie wzruszający. W jakim maju mam je zerwać? – Teraz jednak, wierzę, w Twoich włosach zawsze jest wianek – albo korona… Nigdy inaczej Cię nie widziałem. Nigdy inaczej Cię nie widziałem, jak taką, że mógłbym się do Ciebie modlić. Nigdy inaczej Cię nie słuchałem, jak tak, że mógłbym w Ciebie wierzyć. Nigdy inaczej za Tobą nie tęskniłem, jak tak, że mógłbym z Twojego powodu cierpieć. Nigdy inaczej Cię nie pożądałem, jak tak, że śmiałbym klękać przed Tobą. Jestem Twój niby berło będące własnością królowej – ale nie czynię Cię bogatą. Jestem Twój, jak ostatnia mała gwiazdka nocy przynależna, chociaż noc o niej nie wie i lśnienia jej nie zna”. Pisał poeta do Lou.

Lou rzuca się w ten związek nie dbając o skandal, zdając sobie sprawę z roli matki-przewodniczki, jaką ma spełnić wobec nieukształtowanego, łaknącego wsparcia duchowego człowieka. Rilke pisze w lipcu do kochanki:

„Zgaś moje oczy: ja cię widzieć mogę,

zamknij mi uszy, a ja cię usłyszę,

i bez ust nawet zaklnę cię najciszej.

Ramiona odrąb mi, ja cię obejmę

sercem mym, które będzie mym ramieniem,

a jeśli w mózg mój rzucisz swe płomienie,

ja ciebie na krwi mojej będę niósł.”

(przekład Mieczysława Jastruna)

Spędzają wspólnie lato w bawarskim Wolfrashausen, gdzie przebywają też znajomi Rosjanki, a jesienią odwiedza ich też małżonek Lou, przed którym kochankowie odgrywają komedię. Profesor Andreas zdaje się wierzyć, iż zażyłość Lou i Rilkego ma charakter wyłącznie duchowy i służy karierze poety. Bardzo polubił Rilkego. We trójką chodzili po górach, jedli razem posiłki i prowadzili dyskusje świetnie się czując w ramach tego swoistego ménage à trois. Po powrocie do Berlina Rilke wynajął tam sobie mieszkanie, by być blisko Lou. Pod jej wpływem, coraz bardziej zauroczony rosyjską kulturą zaczął się uczyć rosyjskiego i planować wielką wyprawę wraz z Lou do kraju jej narodzin.

W kwietniu 1899 r. Lou, jej mąż oraz Rilke wyruszyli do Moskwy, następnie do Petersburga. Lou odnowiła duchowe związki z krajem, poeta zaś zaczął bezkrytycznie wielbić wszystko, co rosyjskie. Wiosną 1900 r. para po raz drugi odbyła kilkunastotygodniową podróż po Rosji, odwiedziła Tołstoja w Jasnej Polanie (ten z resztą nie okazał się serdecznym gospodarzem, a jego żona Zofia ostentacyjnie okazała wrogość niemieckojęzycznym gościom), nadal pozostając pod wielkim wrażeniem słowiańskiej kultury i rosyjskim folklorem. Echa tej fascynacji znalazły swoje odbicie w poezji Rilkego.

Między Lou a Rainerem coraz częściej dochodziło do nieporozumień. Lou czuła, że nie jest w stanie dzielić życia z żadnym mężczyzną. Na kilka tygodni zostawiła Rilkego w Moskwie i sama pojechała odwiedzić rodzinę. Poeta szalał z tęsknoty. Wspólny powrót do Berlina pogłębił rozłam w ich relacji. Kochankowie rozstali się w poczuciu obcości i przez jakiś czas ich więź zdecydowanie osłabła.

Rilke wkrótce po powrocie z Rosji poznał Clarę Westhoff, swoją przyszłą żonę. W 1901 r. ożenił się, wkrótce przyszła na świat jego jedyne dziecko – córka Ruth. Jednak małżeństwo okazało się porażką, do czego Rilke bardzo szybko się przyznał. Zafascynowany rzeźbami Augusta Rodina, wyjechał do Paryża, gdzie przez 5 lat pełnił funkcję asystenta artysty.

4dbf9ccb-57ae-42c8-85c3-d1e000382b2e_900x

W czerwcu 1903 roku doszło do korespondencyjnego pojednania między poetą a Lou. Rilke wprost przyznawał, iż tylko ją może prosić o pomoc i radę w sprawach poetyckich, a także wyborów życiowych. Po wzruszającym liście Rainera Lou przystała na odnowienie zażyłości. Zaznaczyła wyraźnie, że relacja ta będzie miała wyłącznie charakter platoniczny.

Pod koniec 1903 r. profesor Andreas obejmuje katedrę iranistyki w Getyndze. W domu otoczonym starym sadem razem z Lou pozostaną do końca swoich dni. Rosjanka tymczasem całkowicie poświęca się swojej nowej namiętności i pasji – psychologii. Zaczyna studiować tę dziedzinę nauki z entuzjazmem i pokorą typową dla młodych, głodnych wiedzy kobiet.

W 1910 r. Lou poznaje dr. Bjerre, który zajmuje się badaniami coraz sławniejszego w świecie naukowym Zygmunta Freuda i dzięki tej znajomości Rosjanka głębiej zapoznaje się z pracami psychologicznymi. W wydanej w 1910 r. książce „Die Erotik” Lou prowadzi rozważania na temat seksu i stwierdza, iż popęd płciowy ma charakter animalistyczny i nie różni się zbytnio od głodu czy pragnienia. „Można rzec, że naturalne życie miłosne na wszystkich swoich szczeblach rozwoju, najczęściej jednak na tym najbardziej indywidualnym, zbudowane jest na zasadzie niewierności.” pisała. Uniemożliwia to postrzeganie miłości jako wyższego stanu duchowego. Akt cielesny jest bowiem wyrazem poddaństwa.

sigmundfreud

W wieku pięćdziesięciu lat Lou nadal wygląda pięknie (ten dziewczęcy wygląd przypisywano badaniom jej męża nad medycyną Wschodu i związanymi z nią praktykami), wciąż pełno wokół niej adoratorów. Ale Lou koncentruje całe swoje życiowe siły na nowej nauce, której pozostanie wierna do końca życia. W 1911 r. wraz z dr. Bjerre – swoim kochankiem – udaje się do Weimaru na kongres Międzynarodowego Towarzystwa Psychologicznego. Nawiązuje korespondencyjną znajomość z nowym guru, który pojawił się w jej życiu i przez ostatnie dziesięciolecia jej życia będzie najważniejszym mężczyzną, kimś w rodzaju ojca-mentora. Mowa oczywiście o profesorze Freudzie. Lou pragnie poznać go osobiście i udaje się jej to w 1913 r. W Wiedniu Lou staje się jego gorliwą uczennicą, propagatorką jego nauki i aktywną obrończynią. Nigdy nie zostaną kochankami (Freud był zaledwie o 5 lat starszy od Rosjanki), a jednak połączy ich bardzo silna więź.

Żonaty, młodszy od pięćdziesięcioletniej Lou o 15 lat Bjerre tak po latach pisał o swojej kochance: „Była niezwykłym człowiekiem, to dostrzegało się od razu. Miała dar przenoszenia się bezpośrednio w świat myśli kogoś innego, zwłaszcza gdy go kochała. […] Niczym katalizator aktywizowała moje myślenie. Tak, Lou niszczyła małżeństwa i żywoty ludzkie, ale w sferze duchowej bliskość jej oddziaływała owocująco i twórczo. Nie tylko pobudzająco, ale i podniecająco. Czuło się w niej iskrę geniusza. Rosło się w jej bliskości”.

Pomimo tych pochlebnych słów na temat Lou, odrzucony Bjerre nie omieszkał szkalować jej w towarzystwie i opowiadać o gorszących szczegółach ich pożycia, opisując Lou jako seksualną modliszkę.

Od 1915 r. Lou pod okiem Freuda rozpoczyna studia nad narcyzmem (wniesie duży wkład do badań nad tym zjawiskiem). Zakochuje się w niej jeden z bardziej utalentowanych uczniów profesora – Victor Tausk. Mimo różnicy wieku (on jest młodszy o 16 lat), spodobał się Lou, jednak zazdrość Freuda o zażyłość między członkami jego świty sprawiła, iż Louise musiała dokonać wyboru – opuściła Tauska potwierdzając całkowitą lojalność wobec swojego mistrza.

Tausk w pewnym momencie zrezygnował z psychologii, ukończył studia medyczne i został lekarzem na froncie I wojny światowej.  W lipcu 1919 r. popełnił samobójstwo. Opinia publiczna oskarżyła Lou o przyczynienie się do tego desperackiego kroku.

Viktor_Tausk_(1900)

W trakcie wojny Rosjanka całkowicie skupiła się na badaniach z zakresu psychologii oraz psychoanalizie. W latach 1922-1931 Lou publikuje 5 książek, w tym wspomnienia, szkice i książki biograficzne m.in. o Nietzschem. W 1923 r. z uwagi na problemy finansowe przyjęła propozycję prowadzenia zajęć ze studentami w Królewcu. Stała się tym samym pierwszą kobietą, która zajmowała się psychologią profesjonalnie i zarobkowo.

Lou Andreas Salome

Lou i Zygmunt

W 1928 r. widziała po raz ostatni Freuda w Berlinie. Profesor choruje na raka żuchwy (umrze z powodu tej dolegliwości w Londynie w 1939 r.). W 1930 r. umiera mąż Lou. Wkrótce 76-letnia psycholożka podupada na zdrowiu, ma kłopoty finansowe, z których ratuje ją Freud. W maju 1933 r., gdy faszyści w Getyndze palą książki, Lou bardzo ciężko to przeżywa.

YooniqImages_102013190

Choruje na cukrzycę i raka piersi. Odwiedzają ją młodzi naukowcy, ludzie potrzebujący pomocy psychologicznej  (pomimo iż propaganda niemiecka uznała psychoanalizę za „żydowski wymysł” i tym samym była ona tępiona). Żyjąca wciąż siostra Nietzschego – teraz odwiedzana przez samego Hitlera – rozpowszechnia pogłoski, jakoby Lou była fińską żydówką. Prawdopodobnie przed aresztowaniem uratował ją związek z Nietzschem.

Do końca mieszka z nią przysposobiona córka służącej i profesora Andreasa.

Lou umiera na tydzień przed 76 urodzinami, 5 lutego 1937 roku. Jej nekrolog napisał Zygmunt Freud.

Kilka dni po tym gestapo skonfiskowało z jej domu całą bibliotekę Lou, a także jej rękopisy.

„Lou Andreas-Salomé symbolizuje walkę o przekraczanie w życiu i w myśleniu wszelkich konwencji i tradycji” napisała o niej Anais Nin. Tym co zasługuje na wielkie uznanie poza twórczością Lou były jej wysiłki zmierzające do pogodzenia konfliktu między małżeństwem, miłością a wolnością osobistą.

lou_salome

Pisząc powyższy szkic korzystałam m.in. z książki Wilhelma Szewczyka „Marnotrawstwo serca” wyd. Śląsk, 1980 r.


[i] Cyt. z książki „Miłość we troje”,B. Foster, M. Foster, L. Hadady, wyd. Jacek Santorski & Co

Komentarze (6)

  1. Wysłany 30 grudnia 2016 w 09:05 | #

    Fantastyczny tekst. Gratuluję. Uwielbiam czytać wszystkie .
    pozdrawiam.

    • sylwia.zientek
      Wysłany 9 stycznia 2017 w 15:06 | #

      Dziękuję!

  2. Wysłany 9 stycznia 2017 w 15:05 | #

    Obszerny i szczegółowy tekst. Fajnie się to czyta.

    Pozdrawiam.

  3. ~Tatiana
    Wysłany 4 lutego 2017 w 09:40 | #

    Wspanialy tekst o niesamowitej osobie. Dlugo nic pani nie pisala, ale warto bylo czekac. Pozdrowienia z Finlandii.

  4. Wysłany 23 lutego 2017 w 09:12 | #

    Niezwykle interesujący tekst. Bardzo ciekawa postać. Ciekawe, ze miała tyle uroku i piękna, a jednak nie była zainteresowana swoimi mężczyznami..

  5. ~Beata
    Wysłany 29 czerwca 2017 w 20:14 | #

    Kocham biografie a Pani ma niezwykla umiejetnosc wyszukiwania tych najciekawszych, barwnych , moglabym czytac bez konca te magiczne opowiesci, czekam na nastepna i pozdrawiam serdecznie .
    Beata

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany. Pola wymagane zostały oznaczone symbolem *

*
*

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • Facebook